Jesteśmy (na) pro (technologia)

DSC_0036

Jako osoba, która musiała zawalczyć o dziecko, jestem sympatykiem i zwolennikiem ruchów prolife, co jednocześnie oznacza, że jestem stanowczym przeciwnikiem aborcji.

Co za tym idzie, nie sympatyzuję też z metodą in vitro, którą to metodę oraz to, dlaczego z niej nie skorzystaliśmy opisałam we wpisie In vitro – czy było naszą szansą.

Dziś chcę Wam przybliżyć inną drogę, którą pary mające problem z poczęciem dziecka, mogą dojść do macierzyństwa i ojcostwa.

Na Pro Technologia

 Nazwa wywodzi się z angielskiego Natura Procreative Technology (NPT). Jest to dziedzina nauki, zajmująca się monitorowaniem stanu zdrowia kobiety z szczególnym uwzględnieniem okresu jej zdolności do prokreacji.

Na Pro Technologia zajmuje się sferą poznawczą procesów fizjologicznych, które rozgrywają się w organizmie kobiety w sposób cykliczny, posługując się Creighton Model System.

 Creighton Model System (CrMS)

 Jest to system wystandaryzowanych metod rozpoznawania płodności, który jest wykorzystywany do monitorowania, oceny oraz dbania o zdrowie kobiety zarówno w aspekcie stricte medycznym jak i prokreacyjnym.

W procesie diagnostycznym w przypadku problemów z płodnością, analizie zostają poddane poprzez obserwację CrMS takie parametry jak:

  1. Długość cyklu menstruacyjnego
  2. Długość faz występujących przed oraz po owulacji
  3. Występowanie owulacji
  4. Pomiar jakościowy oraz ilościowy śluzu szyjkowego
  5. Zmienność z jaką występuje krwawienie
  6. Występowalność plamienia przedmenstruacyjnego
  7. Wystepowalność plamienia o czarnym lub brązowym zabarwieniu pod koniec krwawienia menstruacyjnego

 Na Pro – Technologia alternatywą dla in vitro?

 Na Pro Technologia sama nadała sobie miano alternatywy dla metody in vitro. Czy słusznie?

Moim zdaniem nie..

Na Pro – Technologia, w przeciwieństwie do in vitro, odbywa się proces diagnostyki i leczenia niepłodności. W in vitro, powiedzmy to jasno, nie ma żadnych badań, nie wdraża się leczenia niepłodności, po prostu „produkuje się” dziecko.

 Na Pro Technologia nie tylko dla niepłodnych

 Na Pro Technologia w głównej mierze nastawiona jest na pomoc pacjentom z ograniczoną płodności, ale ma również inne zastosowania. Stosuje się ją w procedurach diagnostyki i leczenia takich problemów jak zespół napięcia przedmiesiączkowego, bolesne miesiączkowanie, nieregularne bądź nieprawidłowe krwawienia miesiączkowe, zespół policystycznych jajników, torbiele czynnościowe jajników, poronienia łącznie z poronieniami nawykowymi czy depresji poporodowej. Na Pro Technologia jest również wykorzystywana w procesie zapobiegania przedwczesnym porodom. Zajmuje się też diagnostyką oraz wdrażaniem leczenia w przypadkach występowania zaburzeń hormonalnych oraz endometriozy. Jak wynika z powyższego, swoim zasięgiem obejmuje szerokie spektrum przypadłości.

 Zastosowanie Na Pro Technologii jako procesu diagnostyczno – terapeutycznego.

 Proces ten obrazowany jest schematem postępowania, w którym to schemacie wyodrębnia się trzy etapy.

 Etap I – W pierwszym etapie procedury medyczne ukierunkowane są na zidentyfikowanie problemu występowania ograniczonej zdolności prokreacji. Etap ten trwa od dwóch do sześciu miesięcy. W czasie jego trwania pacjentki uczą się Creighton Model System. Lekarz prowadzący dokonuje interpretacji kart obserwacji cyklu, wykonuje się badania biochemiczne takie jak profile hormonalne, które zostają skorelowane z karą obserwacji. Obserwuje się przebieg owulacji przy użyciu ultrasonografu. Wykonywane jest badanie nasienia. W razie konieczności używa się procesów diagnostyki zabiegowej wykonując np. histeroskopię czy laparoskopie bliskiego kontaktu.

 Etap II – W etapie drugim wdraża się leczenie. Trwa on od około miesiąca do pół roku. W dalszym ciągu prowadzi się obserwacje według Creighton Model System. W zależności od przyczyny bezpłodności stosuje się leczenie farmakologiczne lub / i zabiegów z wykorzystujące technologie laserową bądź zabiegi mikrochirurgiczne (udrażnianie jajowodów). W razie potrzeby korzysta się również z strategii przeciwzrostowych czy plastyki narządów rodnych.

 Etap III – Jego celem jest utrzymanie dwunastu efektywnych cykli. Nadal prowadzi się obserwację Creighton Model System. W tym etapie ważne jest utrzymanie prawidłowego przebiegu menstruacji. Dba się o rozwój śluzu, o występowanie owulacji, o prawidłowa długość czasową oraz jakość fazy poowulacyjnej. Działania ukierunkowane się też na prawidłowe stężenie hormonów w organizmie kobiety.

Jeśli proces diagnostyczno – leczniczy przyniesie pożądany skutek w postaci ciąży, to rola Na Pro Technologii się nie kończy. Celem finalnym Na Pro Technologii są narodziny dziecka, dlatego Na Pro Technologia zapewnia kobiecie również opiekę prenatalną.

Przyjmuje się, że pary borykające się z problemem ograniczonej płodności w okresie około dwóch lat, winny przy pomocy Na Pro – Technologii doczekać się potomstwa poczętego w sposób naturalny.

Czas ten w zależności od indywidualnych przypadków może się wydłużyć lub ulec skróceniu.

Oczywiście Na Pro Technologia to nie jest metoda cudotwórczą i są pary, którym niestety nie uda się pomóc w spłodzeniu dziecka. W takim przypadku jest jeszcze inny sposób (nie in vitro), na to, by cieszyć się rodzicielstwem, ale o tym może innym razem.

 Czy warto skorzystać z Na Pro Technologii?

 Jeśli potencjalnym przyszłym rodzicom, bardzo zależy na posiadaniu biologicznego dziecka, to ja uważam, że Na Pro Technologia może być ich szansą, która nie wkracza w obszar moralności czy religijności i pozwala bez rozterek natury etycznej podjąć próbę „walki” o dziecko.

Dostrzegam tutaj też jeszcze korzyści niezwiązane stricte z dzieckiem. Jeśli w procesie diagnostycznym metody Na Pro Technologii, ujawnia się choroby, często stanowiące nie tylko przeszkodę w poczęciu dziecka, ale również stanowiące zagrożenie dla życia potencjalnej matki, można dzięki zastosowaniu odpowiedniego leczenia wygrać walkę o własne życie, a potem powołać do życia nowego człowieka.

Dla mnie znaczący jest aspekt diagnostyczny i leczniczy Na Pro Technologii oraz kwestia poszanowania poczętego życia ludzkiego.

Miałam okazję uczestniczyć już w kilku prelekcjach, konferencjach czy debatach zarówno ukierunkowanych na Na Pro Technologię jak i na in vitro. Posłuchać głosów poparcia oraz krytyki dla każdej z metod. Co dało mi możliwość wypracowanie własnej opinii. Ponadto sama jestem w grupie osób, które borykały się z niepłodnością i w przeciwieństwie, do niektórych ludzi, którzy wyrażają swoje opinie o problemach bezdzietnych małżeństw, a sami kłopotu z płodnością nie mają, ja w dyskusji mogę obok merytoryki posługiwać się własnymi doświadczeniami, odczuwanymi stanami emocjonalnymi, które towarzyszyły mi w moim osobisty procesie odkrywania drogi do mojego macierzyństwa.

DSC_0034

DSC_0044

DSC_0048

DSC_0046

  Henryk ma na sobie: bluza Mosquito (kiepska jakość), spodnie Zara, buty Crocs

DSC_0057

Dziękuję za komentarz :-)

6 komentarzy

  1. O Matko! Pierwszy raz na takim blogu widzę wpis o NaProTechnologii! Ja wiem co to jest, bo dzięki tej metodzie mamy nasza Zosię. Wcześniej robiliśmy 3 inseminacje i 2 razy in vitro. Nic się nie udało. Wtedy trafiliśmy do Białegostoku. Tam przeszliśmy na NaProTechnologię i się udało. Po 29 miesiącach pojawiły się 2 kreski. Potem wszystko już książkowo. Zosia urodziła się dwa dni przed terminem. Teraz ma pół roczku. Pozdrowienia dla autorki bloga.

  2. Na Takim, czyli blogu komercyjnym. Kiedyś do was weszłam i był jakiś post o walizkach czy plecakach. Stwierdziłam nuda, znowu to samo jak wszędzie. Dzisiaj widziałam Was w komentarzu u innej blogerki i weszłam zobaczyć z ciekawości co tu się dzieje. A tu taki post, ten o in vitro tez już przeczytałam. napisze do niego komentarz później, bo będzie długi. Teraz idę czytać inne posty i na pewno będę do Was wpadała częściej.

    1. Blog komercyjny, a co to takiego?! Mój z założenia ma być o różnych i tych błahych i tych poważnych aspektach macierzyństwa i o sprawach okołodziecięcych, ale również o mnie, p moich marzeniach, pasjach, planach. Tym co mnie się podoba i tym co mnie denerwuje. To taka moja wizja tego kawałka mojego wirtualnego świata.

  3. I fanie :) Komercyjny bo taki ładny, bo taki z tymi typami, z modą, zaraz pewnie z reklamą. To są dla mnie komercyjne. Ale piszesz ciekawe posty i do nich będę wracać. Przeczytałam właśnie na szybko ten, o tym żeby mąż mógł być mężczyzną. Super. Zastosuję u siebie, bo widzę, że popełniam dużo błędów w pomijaniu roli męża jako głowy domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *